wyjątkowy przypadek wędkarza z Sanoka

Share
11 views2/27/2024
właściciel łowiska opowiada o wyjątkowym wędkarzu z Sanoka który przyjechał łowić karpie w Boże narodzenie

0 Comments

Be the first to leave a comment.

Show captions (47)
00:00 - 00:05dzwoni do mnie raz taki jeden i pyta
00:05 - 00:07czy łowisko już otwarte
00:07 - 00:10Ja zdziwiony bo dopiero co wigilia skończona
00:11 - 00:16A on pyta czy jutro na zasiadkę mógłby przyjechać
00:17 - 00:21na zasiadkę! Myślę wariat jaki, mówię do niego
00:21 - 00:24Panie, jakie łowisko otwarte?
00:29 - 00:31- 10 na dworze
00:31 - 00:34wiatr pizga, Boże narodzenie, a on karpie chce łowić
00:38 - 00:40A on do mnie- to nie problem!
00:41 - 00:47że na Motławie codziennie -20 a on sandacze łowi i sezon chce zacząć, sprawdzić czy co bierze
00:47 - 00:50słyszę przez telefon, że ktoś stęka z tyłu
00:50 - 00:56kobita jaka, za głowę się łapie co za chłop co w grudniu chce karpie łapać
00:58 - 00:59na ile nocy, pytam
00:59 - 01:01on, że chociaż na 3
01:04 - 01:06na 3 kuźwa!
01:06 - 01:08do nowego roku by chciał
01:13 - 01:14że trzy stówy mi da
01:14 - 01:16myślę, zwróci się za święta
01:16 - 01:20To może i warto łowisko otworzyć. Pytam ile osób...
01:21 - 01:27On, że dwie, bo kobite nie może samą na święta zostawić, to ją musi zabrać nie ma wyjścia
01:35 - 01:36ciepło się ubierze
01:36 - 01:39ja myślałem, że mi się to śni
01:41 - 01:44Ci karciarze dziwni, ale takiego nie widzioł
01:44 - 01:47mówię mu że ryba w taką porę nie bierze
01:47 - 01:49a on, że musi sprawdzić sam
01:50 - 01:53w szoku byłem, ale mu to łowisko otworzyłem
01:54 - 01:56umowę podpisałem
01:56 - 01:58że jak zamarznie
01:58 - 02:02to nie na mnie będzie, bo trzy stówy na prawnika to za mało
02:05 - 02:07przyjechał o 5:00, żeby dnia
02:10 - 02:11nie marnować!
02:11 - 02:13bo czasu nie ma
02:15 - 02:17a karpia 15+ chce wyłowić
02:17 - 02:20kobita jego zmarzła już przy bramie a ten do niej
02:21 - 02:28żeby namiot rozłożyła bo on musi szybko wędki wywieźć bo karpia czuje w tej wodzie. Kobita mnie pyta
02:29 - 02:30gdzie toaleta
02:30 - 02:32a tam toi toi stoi zamarznięty bez papieru
02:36 - 02:39patrzę, nie wierzę. Ona do niego gdzie koc
02:40 - 02:42a on że zapomniał zabrać bo musiał
02:50 - 02:55cały sprzęt spakować przecież i nie dał rady wszystkiego robić
02:56 - 02:58i co wyłowił coś?
02:58 - 03:04ni chuja, leszcze jednego ale i tak zadowolony do mnie dzwonił po zasiadce, bo pikało
03:04 - 03:09kilka razy na wędce, więc za rok też spróbuje jak mu otworzę łowisko
03:09 - 03:11pytam czy kobita zdrowa wróciła
03:16 - 03:20on, że zmarzła trochę ale jej dał wędkę na chwile
03:23 - 03:26to i ona zadowolona była że połowiła
03:31 - 03:363 stówy w kieszeni, a termin za rok na wigilie zarezerwowany!